piątek, 15 kwietnia 2011

Mistrzowie fryzjerscy, trendy

Nawet najlepiej wyposażony salon fryzjerski nie zaistnieje jeśli nie pracują w nim dobrzy fryzjerzy, fachowcy w swoim zawodzie. Na nic wtedy doskonałe kosmetyki, świetny sprzęt czy lśniące, błyszczące narzędzia i świetna aranżacja wnętrza. Bez dobrych, wykwalifikowanych i świetnie znających się na swoim fachu fryzjerów żaden gabinet zwyczajnie nie przetrwa w dzisiejszych realiach i  plajta placówki jest tylko kwestią czasu. Sprawa niby oczywista, ale nie zawsze przez wszystkich rozumiana, tj. dlaczego u jednych są pozajmowane fotele i terminy i panuje wieczny tłok, a gdzie indziej widzimy świecący pustkami, smutny salon.
Jeżeli jednak dany zakład ma większe ambicje i chce osiągnąć rozgłos i sławę powinien budować ją w oparciu o prawdziwych mistrzów fryzjerstwa, swoistych magików i zaklinaczy koków i loków. Oczywiście tacy cudotwórcy i wizjonerzy nie pracują za najniższą krajową, ale ich świetne umiejętności pozwolą znaleźć swoje odzwierciedlenie w cenach usługi. W takim jednak przypadku zadowolenie „zasobnego” klienta głównie zależy od efektu nagłowie, a nie od kwoty jaką mu przyjdzie zapłacić. Jeżeli uda się go nam zachwycić, to wtedy nie dość, że znów pojawi się w naszym gabinecie za jakiś czas, to dodatkowo ściągnie za sobą nowych klientów. Jeden bankiet lokalnych tuzów, to wielu potencjalnych nowych klientów.
Istnieje wiele gabinetów, gdzie przeciętny  „Ixiński” dostałby zapewne zawału serca po usłyszeniu ceny jaką przyszłoby mu zapłacić za obcięcie na tzw. „jak zwykle” lub „na jeżyka”, nie mówiąc o cenach wymyślnych fryzur dla pań, a mimo to rezerwacji trzeba w takim salonie dokonywać z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Zatem jak widać dobry fachowiec potrafi nie tylko świetnie obciąć czy umodelować włosy, ale również dobrze „poczesać” portfelik swojego klienta. Wtedy wszystkie poniesione na niego wydatki nie dość, że się zwrócą, to jeszcze efekty jego pracy zagwarantują w przyszłości spore dochody, przynosząc przy tym sławę i rozgłos dla zakładu. Mistrz działając jak magnes staje się fryzjerskim guru, do którego podążają całe tłumy spragnionych niepowtarzalnych ekstrawagancji na głowie jak i snobów lubiących prostotę, lecz za odpowiednią kwotę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz